Zdecydowanej większości znany i przez tę zdecydowaną większość na
pewno lubiany kosmetyk. Ba! ów demakijażer został nawet Kosmetykiem
Wszech Czasów słynnego wizaz.pl.
Przedstawia - kot Baton :)
*Opis ogólny
płyn zamknięty jest w poręcznej, dużej(250ml) i przezroczysto-różowej butelce, która doskonale pokazuje ubytek kosmetyku.
gdyby ktoś miał kłopot z odczytaniem :) -> "Działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczna, bezzapachowa i
bezalkoholowa. Testowana na osobach o wrażliwej skórze i wrażliwych
oczach."
*Skład
Aqua, Glycerin, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Poloxamer 184,
Coco-Glucoside, Phenoxyethanol, Tetrasodium Edta, Sodium Methylparaben,
Citric Acid, Propylene Glycol, Bht, Nymphaea Alba Root Extract
*Moja opinia
jako posiadaczka wrażliwej, skłonnej do podrażnień skóry preparat polubiłam(świadczyć o tym mogą 4 zużyte opakowania) jednak zadurzona w nim nie jestem(choć nie mówię, że do niego nie wrócę bo na to się zapowiada :D).
- produkt w baaardzo przystępnej cenie, na rossmannowej promocji można go zdobyć za cenę ledwo przekraczającą 10zł normalnie kosztuje coś w granicach 12-13
- ładnie zmywa makijaż niewodoodporny(takiego używam), wystarczają 2 płatki(podkład + tusz)
- na wielki plus zasługuje brak ściągania skóry, jest ona nawet w sposób delikatny nawilżona
- ogólnie dostępny
- dostatecznie wydajny
- doprowadza do szybkiego gojenia się przetartych nim wyprysków, super sprawa
Haaa, aczkolwiek nawet produkt z +200 hitowymi opiniami na KWC ma swe wady.
- może nie pali skóry jak przesycone alkoholami i aromatami płyny/mleczka/toniki ale po jego użyciu buzia mi się zaczerwienia a muszę dodać, że pocieram twarz płatkami bardzo leciutko
- nie zauważyłam łagodzenia podrażnień
Mimo wszystko raczej kupię; oceniam go na czwóreczkę :)
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńCałkiem spoko się wydaje jak na płyn za niecałe 15zł. Ja zazwyczaj używam mleczka ogórkowego ziaji, bo nie lubię płynów micelarnych, ale na ten może się skuszę. ;)
Ja po przygodzie z mleczkiem rumiankowym tejże firmy zakończyłam przygodę z tymi oto produktami - nie lubimy się z parafiną :))
Usuńdziękuję za komentarz i oczywiście polecam płyn :)